Autor: Marek Stopka

Ruszamy - skąd się wzięło Zevio

Zevio nie zaczęło się od biznesplanu - zaczęło się od wykładu, odważnego kroku i rozmowy w kawiarni w Krakowie. To historia o tym, jak dwa wątki - chaos codziennych płatności i wydawniczy problem z subskrypcjami - połączyły się w jedną platformę.

Ruszamy - skąd się wzięło Zevio

Jak rodzi się startup? Czasem w kawiarni.

Są rzeczy, które zaczynają się od wielkiego planu, rozbudowanego biznesplanu i długich arkuszy w Excelu. Zevio zaczęło się inaczej - od otwartego wykładu, odważnego kroku i rozmowy w krakowskiej kawiarni kilkanaście lat później.

Pierwszą część tej historii pamiętam dobrze. Byłem na studiach podyplomowych z marketingu internetowego, kiedy trafiłem na otwarty wykład Grzegorza Błażewicza o marketing automation. Coś w tym, co mówił, kliknęło - po wykładzie napisałem do niego z prośbą o spotkanie. Grzegorz odpowiedział. I tak zaczęła się nasza wspólna przygoda z budowaniem SALESmanago.

Po intensywnych pięciu latach budowania działu sprzedaży w SALESmanago zdecydowałem się pójść na swoje - zacząłem budować własne projekty, Grzegorz dalej rozwijał swoją działalność. Ale utrzymywaliśmy kontakt - spotkania od czasu do czasu, wymiana spostrzeżeń o rynku, o tym co widzimy, co nas fascynuje, dokąd zmierza rynek.

W 2025 roku, przy jednym z takich spotkań w Krakowie, rozmowa zeszła na płatności. Mnie od dłuższego czasu chodził po głowie pewien problem - te wszystkie miesięczne opłaty, które każdy z nas jakoś ogarnia: obiady dzieci, siłownia, zajęcia dodatkowe, kursy online. Płacisz tu, płacisz tam, nie masz jednego miejsca gdzie wiesz co masz, kiedy i ile. Z jednej strony chaos, z drugiej - ogromna powtarzalność.

Grzegorz z kolei opowiedział mi o Tygodniku Powszechnym, w który zaangażował się jako inwestor. Redakcja mierzyła się wtedy z realnym problemem zarządzania subskrypcjami czytelników. Klasyczny wydawniczy ból głowy.

I tak - od słowa do słowa - zaczęliśmy łączyć te dwa wątki. Co by było, gdyby dało się to sensownie poukładać? I gdyby wykorzystać do tego coś, co Polacy już lubią i czemu ufają - czyli BLIK? A konkretnie zupełnie nową technologię, jaką jest BLIK Powtarzalny?

Zerknęliśmy na rynek i okazało się, że nie istnieje platforma, która skutecznie rozwiązuje ten problem jednocześnie po stronie subskrybenta i po stronie organizacji. Zarządzanie bazą subskrybentów z jednej strony, a prosty, wygodny i nowoczesny sposób płacenia z drugiej.

Tak narodziło się Zevio - platforma łącząca subskrybentów z narzędziem do zarządzania przychodem cyklicznym. Dla wydawców, firm usługowych, szkół, siłowni - wszystkich, którzy chcą przejść na model abonamentowy bez budowania własnego systemu od zera.

O samej technologii BLIK Płatności Powtarzalne opowiem w osobnym wpisie - bo to temat, który zasługuje na pełną uwagę. To coś naprawdę innowacyjnego na skalę europejską.

A na razie - cześć, tu Marek. Zevio właśnie rusza i chcę Wam opowiadać o tej przygodzie na bieżąco.