Pierwszy klient. Pierwsze 100 subskrypcji w dwa dni.
Pierwsze 100 subskrypcji w dwa dni - i odkrycie, które zaskoczyło nas bardziej niż sama liczba. Ponad 90% czytelników wybrało płatną subskrypcję przez BLIK zamiast darmowego dostępu z podaniem karty. Lekcja o tym, że wygoda płatności zmienia decyzje zakupowe.
Tygodnik Powszechny i lekcja, której się nie spodziewaliśmy
23 marca 2026 roku Tygodnik Powszechny oficjalnie udostępnił czytelnikom sprzedaż prenumeraty przez Zevio. Pamiętam ten dzień dobrze - z jednej strony ekscytacja, z drugiej ta typowa dla startupu mieszanina adrenaliny i niepewności. Zrobiliśmy wszystko jak należy, przetestowaliśmy, wdrożyliśmy - ale i tak nie wiesz, jak zareaguje rynek, dopóki nie zobaczysz pierwszych danych na żywo.
Oferta była prosta i odważna: miesiąc czytania Tygodnika za złotówkę, a potem regularna subskrypcja. Dobra oferta, owszem. Ale wyniki zaskoczyły nas wszystkich.
Pierwsze 100 nowych subskrypcji - w dwa dni.
To nie jest liczba, którą łatwo zbyć wzruszeniem ramion. Ale jeszcze bardziej zaskoczyło nas coś innego.
Czytelnicy mieli do wyboru dwie opcje: tydzień dostępu do treści zupełnie za darmo, a potem płatność kartą - albo miesiąc prenumeraty za złotówkę przez BLIK Płatności Powtarzalne. Można było spodziewać się, że darmowa opcja zdominuje wybory. Tymczasem ponad 90% czytelników wybrało ofertę z BLIKiem - i na tym nie poprzestali. Tylko niespełna 14% zdecydowało się odpiąć płatność na samym początku, co przy tak agresywnej promocji jest wyjątkowo wysokim wskaźnikiem utrzymania i lojalności.
Nie darmowy dostęp. Płatna subskrypcja. I to z własnej woli.
To mówi coś bardzo ważnego - nie tylko o sile marki Tygodnika i lojalności jego czytelników, ale o tym, jak działa BLIK Płatności Powtarzalne w praktyce. Jest na tyle płynna i wygodna, że nie generuje tarcia. Nie ma karty do podania, nie ma przekierowań, nie ma "czy na pewno chcesz kontynuować?". Subskrypcja po prostu działa - i ludzie chętnie po nią sięgają, nawet gdy mają bezpłatną alternatywę tuż obok.
To był nasz pierwszy prawdziwy test produkcyjny. Zdaliśmy go. A Tygodnik Powszechny jest teraz czymś więcej niż pierwszym klientem - jest case study, do którego wracamy przy każdej rozmowie z kolejnym wydawcą.
Szczegóły oferty TP dostępne są tutaj: Miesiąc czytania za złotówkę