BLIK Płatności Powtarzalne - czym są i dlaczego to przyszłość subskrypcji w Polsce
BLIK to coś, co Polacy kochają. Ale jest jego młodsza, rzadziej opisywana wersja - BLIK Płatności Powtarzalne. To technologia, na której zbudowaliśmy Zevio i która zmienia sposób, w jaki firmy mogą oferować subskrypcje w Polsce.

BLIK Płatności Powtarzalne - coś, na co czekałem, zanim jeszcze wiedziałem, że czekam
W pierwszym wpisie obiecałem, że napiszę osobny post o technologii, która leży u podstaw Zevio. Czas dotrzymać obietnicy. Uwaga - to będzie trochę dłuższy wpis.
Kiedy ludzie słyszą "BLIK", większość myśli o tym samym: sześciocyfrowy kod, szybka płatność lub wypłata z bankomatu i gotowe. I rzeczywiście - BLIK w tej podstawowej formie zrewolucjonizował płatności mobilne w Polsce. Dziś korzysta z niego praktycznie każdy posiadacz aplikacji bankowej w kraju. To jeden z największych sukcesów fintechowych w naszej części Europy.
Ale jest coś, o czym mówi się znacznie rzadziej. BLIK ma drugą, młodszą i - moim zdaniem - znacznie ciekawszą twarz. Nazywa się BLIK Płatności Powtarzalne. I to właśnie ona jest fundamentem, na którym zbudowaliśmy Zevio.
Na czym to polega?
Idea jest prosta: zamiast wpisywać kod BLIK przy każdej płatności, raz wyrażasz zgodę na cykliczne pobieranie środków - i to wszystko. Kolejne transakcje dzieją się automatycznie lub po Twoim potwierdzeniu w aplikacji bankowej, bez przepisywania danych karty, bez przekierowań, bez zbędnych kroków.
Technologia działa w trzech modelach, które różnią się poziomem automatyzacji i elastycznością. Model A to klasyczna subskrypcja o stałej kwocie i stałej częstotliwości - bank pobiera środki automatycznie, bez żadnej akcji ze strony użytkownika. Idealny dla prenumeraty czy miesięcznego stałego abonamentu. Model M daje więcej elastyczności - kwota i częstotliwość mogą się zmieniać, ale każdą transakcję użytkownik potwierdza w aplikacji bankowej w ciągu 72 godzin. Przydatny tam, gdzie rozliczenia nie są identyczne co miesiąc np. za media. Model O to najbardziej zaawansowana opcja - zmienna kwota, zmienna częstotliwość, pełna automatyzacja bez konieczności zatwierdzania każdej płatności, z limitem do 2 000 zł na transakcję.
Wszystkim trzem modelom wspólna jest jedna zasada: użytkownik zawsze wyraża świadomą zgodę na początku, widzi wszystkie aktywne płatności w swojej aplikacji bankowej i może je w każdej chwili anulować. Pełna kontrola - po stronie klienta.
Dlaczego to ważne?
Karty płatnicze mają problem, który w branży jest dobrze znany, ale rzadko mówi się o nim wprost: są śmiertelnym wrogiem subskrypcji. Karty wygasają, są gubione, blokowane, wymieniane. Każda zmiana karty to potencjalna utrata subskrybenta - nie dlatego, że chciał odejść, ale dlatego, że płatność po prostu nie przeszła.
BLIK Płatności Powtarzalne tego problemu nie ma lub są one minimalne. Zgoda jest powiązana z rachunkiem bankowym, nie z kawałkiem plastiku. Dopóki klient ma konto, subskrypcja działa.
Do tego dochodzi coś trudniejszego do zmierzenia, ale bardzo realnego: zaufanie. BLIK to polska marka, polska technologia, coś, co Polacy znają i lubią. Kiedy użytkownik widzi znajome logo BLIK przy zakupie subskrypcji, bariera wejścia jest niższa niż przy podawaniu danych karty nieznanemu serwisowi.
Widzieliśmy to bardzo wyraźnie przy wdrożeniu w Tygodniku Powszechnym - ponad 90% czytelników wybrało opcję z BLIKiem zamiast darmowego tygodnia próbnego z kartą. To nie był przypadek.
Dlaczego to nowość?
BLIK jako platforma działa od 9 lutego 2015 roku. Ale Płatności Powtarzalne to technologia znacznie młodsza - rozwijana etapami, z pierwszymi wdrożeniami produkcyjnymi w ostatnich latach. Jako pierwszy bank udostępnił je PKO Bank Polski. Dziś technologię obsługuje już osiem banków: PKO Bank Polski, Bank Millennium, Santander, ING, Nest Bank, Alior Bank, Crédit Agricole oraz Banki Spółdzielcze SGB - co oznacza, że BLIK Płatności Powtarzalne są dostępne dla ponad 70% użytkowników bankowości mobilnej w Polsce. W okolicach września 2026 dołączyć ma mBank, a Pekao SA jest na etapie przygotowań - przewidywany termin to 2027. Innymi słowy: za chwilę praktycznie każdy Polak korzystający z aplikacji bankowej będzie miał tę technologię w zasięgu ręki. Po stronie procesorów płatności pełne wsparcie wszystkich trzech modeli oferują PayU, Autopay czy Tpay - i to właśnie z Tpay Zevio współpracuje jako partner technologiczny.
Innymi słowy: jesteśmy na początku krzywej adopcji. Infrastruktura jest gotowa, banki wdrażają kolejno, rynek właśnie dojrzewa. A my jesteśmy tutaj od początku.
Co to oznacza dla firm?
Dla każdej firmy, która chce oferować subskrypcje lub abonamenty polskim klientom, BLIK Płatności Powtarzalne to dziś najbardziej naturalna droga. Nie wymaga od klienta podawania danych karty, nie generuje tarcia przy odnowieniu, nie wiąże się z ryzykiem utraty subskrybenta przy zmianie karty.
Zevio zostało zbudowane właśnie po to, żeby każda firma - wydawca, szkoła, siłownia, serwis online - mogła z tej technologii skorzystać bez budowania własnej infrastruktury technicznej. Wchodzisz, integrujesz, przyjmujesz płatności. A my zajmujemy się resztą.
To dopiero początek. Ale jestem przekonany, że za kilka lat będziemy o BLIK Płatnościach Powtarzalnych mówić tak samo, jak dziś mówimy o podstawowym BLIKu - jako o oczywistości, bez której trudno sobie wyobrazić codzienne życie.
Więcej o BLIK Płatności Powtarzalne możesz przeczytać tutaj.